Uczelnia
Warszawski Uniwersytet Medyczny przez ostatnie lata bardzo mocno dofinansował swoją infrastrukturę. Obecnie około 50% budynków to stare i bardzo stare budynki, drugie 50% to nowoczesne konstrukcje. Wśród najnowszych warto wymienić Centrum Sportowo-Rehabilitacyjne z 50-metrowym i 25-metrowym basenem olimpijskim (chyba jedyny taki obiekt w Polsce), Szpital Pediatryczny (2015), nowoczesną, otwartą w 2013 roku Bibliotekę z pokojami pracy indywidualnej oraz dużą ilością komputerów do dyspozycji studentów, Centrum Badań Przedklinicznych CePT (koniec 2014 roku), jak również renowację Collegium Anatomicum oraz Zakładu Medycyny Sądowej. W planach jest także budowa Centrum Symulacji Medycznej, podobnie jak na innych uczelniach w kraju. Mimo tych perełek, wiele ze starych budynków w dalszym ciągu pozwala poczuć minioną epokę PRL-u, zatem podróże w czasie są tu jak najbardziej możliwe.
Organizacja oraz podejście do studenta
Zarówno organizację, jak i podejście do studenta (studiowałem na I WL, są 2 wydziały lekarskie w Warszawie, I WL jest większy pod względem liczby studentów) w skali od 1 do 10 można ocenić na 5-. Skąd taka ocena?
- Brak jasno określonego zakresu wymaganej wiedzy. Lekarz powinien kształcić się wszechstronnie w każdym przedmiocie, jednak warto wiedzieć co wymagane jest na egzamin.
- Nagminne wymaganie tematów, które nie były omawiane ani na wykładach, ani na zajęciach.
- Bardzo częsty brak określenia godziny i miejsca rozpoczęcia zajęć, a w systemie blokowym nowe zajęcia były co tydzień/dwa (o tym dowiadywaliśmy się od studentów wyższych lat za pomocą portali społecznościowych).
- W systemie blokowym właściwie brak możliwości nieobecności (np. blok trwa pięć dni, od poniedziałku do piątku i na każdych zajęciach zawsze musisz być). W zasadzie dwutygodniowa choroba wiąże się z koniecznością odrabiania całego bloku i jednocześnie reorganizacją całego semestru, indywidualnie, poza Twoją grupką dziekańską.
- Posiadamy papierowe indeksy. Ostatnie 7 miesięcy studiów spędziłem chodząc 2-3 razy w tygodniu do zakładów po podpisy i tak miało 70% studentów na roku.
Sami asystenci bywają różni – na I Wydziale Lekarskim około 75% prowadzących nawet nie udaje że się interesuje zajęciami, ale są oddziały gdzie jest na odwrót, np. w Zakładzie Parazytologii, Klinikach Ginekologii, Pediatrii, Anestezjologii. Wynika to z faktu bardzo niskich płac dla asystentów za prowadzenie zajęć lub z przymusu prowadzenia tych zajęć w ramach studiów doktoranckich. Wiele osób znając te realia decyduje się na rozbudowany program Erasmus, który w dużej mierze upiększa tę szarą rzeczywistość.
Poziom
Wiele osób uważa, że jest to najlepsza uczelnia medyczna w kraju. Jest to stwierdzenie bardzo ogólne, nie do końca prawdziwe. Niestety, w związku z nieznanymi na podstawie zajęć wymaganiami, wiele bardzo trudnych testów studenci zaliczają znając jedynie zagadnienia, bądź też pytania wprost z poprzednich lat. Zapamiętywanie testów nie ma nic wspólnego z faktyczną nauką. Dlatego też uważam, że poziom jaki wyniesiesz z tych studiów jest kwestią bardzo indywidualną i nie ma związku ani bezpośrednio z uczelnią, ani z ocenami. Prawdą jest, że w Warszawie są duże możliwości zapoznania się z pracą lekarzy na poszczególnych oddziałach w ramach tzw. kół naukowych (które de facto w większości przypadków nie dają żadnych praktycznych umiejętności, o czym studenci przekonują się na 4. roku w ramach zajęć praktycznych). Sporo osób znalazło tam również swoje drugie połówki, więc jest to nie tylko koło 'naukowe'.
Miasto
Warszawa jest miastem, w którym mieszkam od urodzenia i oferuje właściwie wszystko, ale na bardzo dużej powierzchni. Niestety, na każdym kroku widać pokłosie zniszczenia Warszawy przez nazistów w trakcie II Wojny Światowej, a wyraża się to w chaosie zagospodarowania przestrzennego. W nowych dzielnicach (np. Wilanów) nie ma takiego wrażenia. W ramach studiów często trzeba przemieszczać się między dzielnicami nawet tego samego dnia. Na szczęście komunikacja jest sprawna, ale z racji wielkości metropolii, na ogół czasochłonna. Gwarantuję, że nie zdołasz skorzystać nawet z 5% tego, co oferuje to miasto podczas swoich studiów! Dla przyjezdnych największym minusem jest jednak cena życia. Wynajem pokoju to koszt 700-1000 zł. Akademik w pokoju 3-osobowym kosztuje około 400 zł i położony jest na Woli (tam WUM nie ma żadnych zajęć). Możliwości zarobku są, ale zwykle za stawki 12-15 zł netto za godzinę.
Życie pozanaukowe
Tutaj mamy chyba zdecydowanie największą różnorodność spośród miast w Polsce. Znów jednak przewija się aspekt finansowy – jeśli masz pieniądze, to można naprawdę świetnie wykorzystać wolny czas.
Czy chciałbym studiować w Warszawie z perspektywy ukończenia studiów? Tak, ale tylko dlatego, że mieszkam tutaj od urodzenia. Moja ogólna ocena to 6,5/10 – głównie ze względu na najnowsze inwestycje.
~ Absolwent WUM z 2017 roku